Nuxe nuxellence. Krem na dzień i na noc.

By dermoblogg - 8/22/2017

Przygodę z marką NUXE rozpoczęłam dopiero teraz, gdy pojawiła się u mnie w pracy. Wcześniej się nią nie interesowałam, ( nie mam pojęcia jak to możliwe) a w blogosferze słynie głownie z kremu do ust REVE DE MIEL oraz suchych olejków HUILE PRODIGIEUSE ( wiecie, że Prodigieuse oznacza "cudownej" z francuskiego ?).

Dzisiaj chcę Wam przedstawić pierwszy raz na moim blogu markę Nuxe, a wraz z nią produkty z serii NUXELLENCE, które zauroczyły mnie od pierwszego użycia. Zanim jednak zacznę, to parę słów na temat samej marki.



NUXE to francuska marka, którą założyła Aliza Jobes w latach 90. Odkryła Nuxe małe laboratorium w Paryżu i postanowiła, że uczyni go punktem wyjścia dla nowej marki kosmetycznej łączącej w sobie NATURĘ oraz LUKSUS. Jej filozofia to "ultra kobieca pielęgnacja skóry inspirowana naturą, oparta na fundamentach zaczerpniętych z podejścia farmaceutycznego".
NUXE do codziennej pielęgnacji proponuje szeroką gamę kosmetyków, od kremów nawilżających po kremy przeciwzmarszczkowe oraz produkty do ciała. Wszystkie kremy do twarzy oraz kremy przeciwzmarszczkowe, opracowane zostały o czynne składniki pochodzenia naturalnego...

Na ich temat mogę rozpisać się bardzo dużo, ale nie będę Was zanudzać, jeżeli macie ochotę dowiedzieć się więcej o samej marce zaglądnijcie na ich stronę http://pl.nuxe.com/ .

Teraz powrócę do głównego tematu kremów, które skradły moje serce <3.


Seria Nuxellence dedykowana jest dla każdego rodzaju skóry bez ograniczeń wiekowych na bazie dziesięciu opatentowanych substancji czynnych oraz z wyciągów z kwiatów passiflory oraz drzewa jedwabnego.

Kremy, które posiadam są na noc i na dzień. Jeden jest doskonałym uzupełnianiem drugiego. Nuxellence Detox na noc do detoksykacji i Nuxellence Eclat do rozjaśniania i dodania blasku naszej cerze. Oczywiście nie jest koniecznością używania obydwu, ale mimo wszystko polecam :)

Co nam mówi Nuxellence Detox?

Jest to krem anti-ageing na noc, który jest bez ograniczeń wiekowych. Wspiera nocny proces detoksykacji komórek skóry, pomagając w ten sposób odnowę komórkową. Dodatkowo wyciąg z trzech kwiatów (passiflora, anchusa i mak polny) naprawiają uszkodzone DNA i w ten sposób pomagają przywrócić komórkom skóry energię. Producent daje obietnicę, iż skóra wygląda jakby miała 2 godziny snu więcej. Dla mnie super, nie mam nic przeciwko dodatkowym dwóm godzinom snu, uwielbiam spać. ;) Na obietnicach się nie skończyło, rzeczywiście skóra twarzy była wyrównana, wypoczęta i promienna!

Co mówi nam Nuxellence Eclat?

Jest to również krem przeciwstarzeniowy dla każdego. W składzie ponownie znajdziemy kwiat passiflora oraz dodatkowo kwas hialuronowy. Nuxellence Eclat działa w jądrze komórkowym naszej skóry, aby pomóc im utrzymać optymalny poziom energii. Podczas stosowania skóra jest jaśniejsza i wygląda na młodszą .

Ah kocham te kremy!

Moja opinia...

Jeżeli mam zacząć od początku, to powiem, że kocham ich opakowanie...
Kremy znajdują się w pięknej, eleganckiej a nawet powiedziałabym luksusowej butelce z pompką. Dozownik jest niezwykle wygodny. Aby otworzyć przekręcamy górną część w prawo, przy zamknięciu powtarzamy obrót w drugą stronę. Zamknięcie bardzo mi się podoba, ze względu na higieniczność, oraz wygodę i szybkość w stosowaniu. Klik i już. :)


Ale to nie wszystko, większość osób nie lubi tego typu opakowań, ze względu, iż nie widać kiedy krem się nam kończy. Nuxe znalazło rewelacyjne rozwiązanie. Przekręcacie i możecie wyciągnąć zawartość z tubki, patrząc ile jeszcze pozostało do końca!


Zapach... cóż mogę powiedzieć... produkty Nuxe zawsze pachną świetnie, elegancko i luksusowo. Nie jest on mocny. Jest delikatny, kwiatowy i bardzo subtelny. Przyjemność stosowania wzrasta wraz z każdym nałożeniem produktu, jednak z doświadczenia w pracy wiem, że nie każdemu ich zapachy podchodzą. Także przed ewentualnym zakupem, poproście w aptece lub dermo części o próbki. Zawsze staram się swoim pacjentom je dawać, jeżeli mam, bo zależy mi na tym aby byli zadowoleni, wiadomo każdy jest inny :)

Konsystencja w obu przypadkach jest praktycznie taka sama. Lekka, dzięki czemu nadaje się do wszystkich rodzajów skóry. Dla skóry bardzo suchej, będzie za lekki więc może być stosowany jako serum. Po aplikacji nałóż swój własny krem. Nuxellence Detox jest koloru białego zaś w Nuxellence Eclac jest wzbogacony o korygujące pigmenty, które natychmiast po zastosowaniu dodają skórze blasku. Kolor jest beżowy.

Moje wnioski...

Od pierwszej aplikacji zauważyłam, gładszą, spokojniejszą cerę, wyglądającą na młodszą i radośniejszą. Odcień skóry jest bardziej jednolity. Stosując te kremy czułam się bardzo dopieszczona. Żadnego podrażnienia, żadnego szczypania.

Cena jest wysoka, bo krem kosztuje ok 150 zł lub więcej, ale myślę, że za takie uczucia, które produkt wyzwala jest wart każdych pieniędzy . Polecam Wam go z ręką na sercu, bo wiem, że 98% z Was będzie zadowolona.

Od 21-27 jest promocja w ZIKO DERMO 20%. Warto skorzystać :) 

Znacie te produkty? Co o nich sądzicie? :)

Pozdrawiam
Monika Dermokonsultantka.


  • Share:

You Might Also Like

18 komentarze

  1. Zdecydowanie produkty warte uwagi

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię jeśli kremy mają lekka i delikatna konsystencje, nie słyszałam o tych produktach, ale bardzo fajnie się prezentują :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam już kilka produktów z NUXE ale zawsze jestem średnio zadowolona. Albo to nie są kosmetyki dla mnie albo ja nie jestem dla nich ;) Właśnie mi się kończą kremy na dzień i na noc od CLARINS i może dam jeszcze jedną szansę NUXE i kupię od nich te kremy ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może zapachy Ci nie podchodzą ? Nuxe ma głównie kosmetyki pielęgnacyjne, nie działają na przyczyny np. trądzik itd. Ale jeżeli nie masz takich problemów to rzeczywiście może spróbujesz jeszcze raz:) albo poproś o próbki w aptece :)

      Usuń
    2. Nie podchodzi mi zapach jak i ich działanie nie robi na mnie wrażenia. Nie mam problemów z cerą ;)

      Usuń
    3. Nie każdemu podchodzą :) A jakie masz swoje ulubione? może ja spróbuję później czegoś nowego :)

      Usuń
    4. Polecam kremy od Clarins. Pisałam o nich tutaj
      http://kosmetykiwmoimswiecie.blogspot.dk/2017/04/clarins-krem-na-dzien-oraz-na-noc.html?m=0

      Bardzo je lubię i chętnie wracam ale teraz czas poszukać czegoś nowego.

      Usuń
    5. Chętnie o nich poczytam :)

      Usuń
  4. Miałam ich krem pod oczy, bardzo przyjemny był :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku ale dawno do Ciebie nie zaglądałam, muszę nadrobić zaległości :)

    Kremy nie są mi znane, ale pojemniczki - rewelacyjne. Pierwszy raz spotkałam się z taką formą!
    Ja wciąż szukam swojego ulubieńca do pielęgnacji na dzień, kiedy tylko skończę remont zainwestuję w coś lepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie słyszałam o tych produktach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie spotkalam sie z ta marka

    OdpowiedzUsuń
  8. O wow, te opakowania to rzeczywiście mistrzostwo ❤ Nie dość, że są piękne to jeszcze ta opcja wyciągnięcia zawartości dla największych nawet marud.. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie przymierzam się do Nuxellence Eclat :)
    Czy on się nie roluje z innymi produktami? Czy rozświetlenie jest naturalne, czy nachalne? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna sprawa. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy jeszcze nie korzystałam z kremów które są zarówno na dzień i na noc w jednym. Ja bardzo chwalę sobie kremy na dzień z https://eveline.pl/pielegnacja-twarzy/rodzaj-produktu/kremy-na-dzien któych używam już naprawdę od dłuższego czasu. Muszę przyznać, że jest to najlepszy wybór.

    OdpowiedzUsuń